Artykuły

Skuteczne Partnerstwo Biznesowe w Oparciu o Reiss Motivation Profile [WYWIAD]

O tym na czym polega skuteczne partnerstwo biznesowe, w wywiadzie dla portalu Business & Prestige opowiadają Ewa Jochheim i Katarzyna Janas – współzałożycielki Instytutu Durkalskiego RMP Polska.

1. Kobiece partnerstwo biznesowe: prowadzicie razem firmę od ponad 4 lat, ale to co jest w tym wszystkim najbardziej interesujące to to, że łączą Was nie tylko relacje zawodowe, ale i prywatne. Jesteście przyjaciółkami od wielu lat. Jaki wypracowałyście sobie model współpracy, aby to się udało?

Odkąd się znamy, a to już ponad 10 lat, w wielu aspektach rozumiemy się bez słów. Kiedyś nazywałyśmy to podobną energią, a od czasu, kiedy pracujemy z narzędziem Reiss Motivation Profile, wiemy, że w wielu obszarach życia mamy podobną (wewnętrzną) motywację dzięki czemu rozumiemy się bez słów.

Na etapie niemowlęctwa Instytutu wszystkie czynności wykonywałyśmy razem. Obie jednak mamy bardzo silne charaktery i śmiejemy się, że nasza wspólna energia w jednym pomieszczeniu powodowała różne psikusy. W Szczecinie podczas naszej prezentacji dla ICF, którą prowadziłyśmy na ostatnim piętrze w budynku Telewizji Szczecin nagle zabrakło
elektryczności i wszyscy goście zmuszeni byli opuścić budynek drogą ewakuacyjną.

Na naszym pierwszym szkoleniu certyfikacyjnym, które prowadziłyśmy na Stadionie Narodowym w Warszawie nagle pojawił się alarm przeciwpożarowy. Na trzeci znak nie czekałyśmy i w drugim roku działalności w sposób naturalny podzieliłyśmy się obowiązkami. Z uwagi na to, że obie stosunkowo lubimy zmiany, a Ewa nawet ekstremalnie, nic u nas nie jest na stałe.

Dużo ze sobą rozmawiamy i dzielimy się zadaniami w taki sposób, aby każda z nas mogła w jak największym stopniu realizować swoje potrzeby i działać w zgodzie ze sobą, bo to jest też nasza nauka dla innych- poznać siebie, zrozumieć i działać w zgodzie ze sobą.

2. A jaki macie sposób na kryzysy?

KJ: Może to zabrzmi dziwnie, ale nie kojarzę żadnego poważnego kryzysu. Trudne sprawy omawiamy bezpośrednio po ich wystąpieniu i od razu szukamy rozwiązań. Przy tym zawsze zauważamy pozytywne elementy, które pozwalają nam ruszyć z dobrą energią w przyszłość. Faktem jest, że początek naszego Instytutu nie był usłany różami. Wiele firm zwyczajnie nie było gotowych na indywidualne podejście do pracownika i zrozumienie jego wewnętrznych potrzeb. Spłaszczano temat i ograniczano motywowanie do elementów finansowych.

Każdą taką sytuację analizowałyśmy i zastanawiałyśmy się, co można było zrobić inaczej, aby otworzyć managerów na inny rodzaj myślenia o zarządzaniu. Szybko zrozumiałyśmy, że najsensowniejszą drogą naszego rozwoju jest edukowanie biznesu.  Promowanie idei Zarządzania przez Indywidualizację – modelu zarządzania odnoszącego się do motywacji wewnętrznej człowieka.

EJ: Dzięki temu, że znamy siebie i swoje potrzeby rzeczywiście tak jest, że kryzysów nie mamy. Brzmi to wręcz nieprawdopodobnie, ale znajomość naszych profili motywacyjnych pozwala na lepszą, tzn. efektywniejszą i „bezkryzysową” współpracę. Mamy do siebie wręcz bezwzględne zaufanie i nie ingerujemy w podjęte decyzje, jeżeli wcześniej podzieliłyśmy się zadaniami.jak motywowac pracowników

3. Jakie było największe wyzwanie/kryzys w Waszej wspólnej karierze?

Paradoksalnie chyba największym wyzwaniem był nasz wygląd i płeć. Kobietom trudniej jest o nieformalne spotkania biznesowe bez podtekstów natury damsko-męskiej. Mężczyźni nie są przyzwyczajeni do kobiet stających w szranki z konkurencyjnymi firmami zarządzanymi
przez mężczyzn. Kiedy pojawiamy się na rozmowach o projekty, niejednokrotnie zdarza nam się, że na wejściu mamy niższe notowania od firm zarządzanych przez mężczyzn. Kilka miesięcy temu przedstawiciel męskiego świata biznesu dla potwierdzenia naszych kompetencji i nabrania przekonania dla naszych słów potrzebował innej męskiej opinii.

4. A gdybyście stanęły jeszcze raz przed decyzją poprowadzenia wspólnie przedsiębiorstwa to – tak szczerze – wybrałybyście jeszcze raz tak samo? Dlaczego?

Nasza firma daje nam niesamowicie dużo radości i satysfakcji z pracy. Każdy projekt jest inny -tutaj nie ma miejsca na nudę i stagnację. Każdy dzień przynosi coś nowego. Opowiadając o tym co robimy jesteśmy pełne euforii i często posądzane o jakiś rodzaj dopingu. Tymczasem naszym jedynym dopingiem jest życie zgodne z naszymi potrzebami. Każda z nas od zawsze chciała prowadzić własną firmę. Postawiłyśmy wszystko na jedną kartę. Dziś zrobiłybyśmy tak samo, chociaż nie ukrywamy, że bywały trudniejsze momenty, praca ponad siły i na najwyższych obrotach. Pamiętam pierwsze wakacje po założeniu Instytutu -dzień na plaży z
dziećmi, a noc w pracy. Dziś z perspektywy czasu uważam, że było warto.

CZYTAJ TAKŻE: Techniki motywacyjne 3.0: Jak zmotywować ludzi na dłużej niż 3 dni? 

5. Czego najbardziej nauczyło Was partnerstwo biznesowe? Jedna lekcja, którą najbardziej zapamiętała każda z Was?

KJ: Przypomina mi się sytuacja, kiedy miałam trudniejszy czas w mojej relacji z córką. Ewa bardzo szybko zauważyła, że rzutuje to na moją pracę i zaproponowała przejęcie wszystkich obowiązków w firmie przez kilka tygodni, aż sytuacja się poprawi. Bardzo to doceniłam.

EJ: Szacunek i akceptacja decyzji podejmowanych przez drugą osobę. W mojej naturze jest to, że lubię mieć wpływ na wszystko co się dzieje, a już na wstępnym etapie wiem jak powinien wyglądać efekt końcowy. Cecha ta niestety utrudniała mi współpracę i trudno czasami było mi zaakceptować decyzje Kasi. Musiałam się tego nauczyć i zrozumieć, że ona też podejmuje trafne decyzje (może i trafniejsze?), niekiedy inne niż moje, ale wynikało to z naszych naturalnych różnic osobowościowych. Teraz nie mam z tym najmniejszych problemów, mam pełne zaufanie do Kasi i podejmowanych przez nią decyzji.

6. Spółka kobieca – co ma takiego wg Was, czego nie posiada spółka z wyłącznym czynnikiem męskim?

KJ: Nie lubię generalizować, bo przecież każdy człowiek jest inny. Tym niemniej na początku 2018r. czytałam badanie Harvard Business Review, z którego wynikało, że kobiety w biznesie są bardziej elastyczne i nastawione na dialog. Szybciej wypracowują kompromisy. Z moich osobistych doświadczeń kobiety częściej cechuje obniżona potrzeba rewanżu, a co za tym idzie, poszukiwanie konsensusu i budowanie pozytywnej atmosfery w miejscu pracy i pogłębianie relacji z innymi.

Dzięki temu lepiej się współpracuje. My z dużą uważnością podchodzimy do utrzymania równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym. Praca
bardzo nas cieszy, ale nie samą pracą żyje człowiek.

EJ: Jest jeszcze druga strona medalu. Wprawdzie tak jak Kasia powiedziała kobiety są bardziej relacyjne, nastawione na dialog i elastyczne, ale z drugiej strony, jeżeli chcą zajść wysoko i mają ambitne plany, są bardziej ukierunkowane na cel niż mężczyźni, może i nawet bardziej bezwzględne niż oni. Wszystko zależy od tego, na jakim etapie znajduje się spółka i jakie cele sobie stawiają kobiety, które nią zarządzają.

7. A wpuściłybyście w Wasze szeregi zarządcze mężczyznę?

KJ: Po pierwszym roku od założenia Instytutu zgłosił się do nas bardzo poważny kandydat, który wcześniej zarządzał dużymi spółkami giełdowymi. Rozważałyśmy dołączenie dużo starszego od nas mężczyzny do naszego duetu w dużej mierze po to, żeby dodać Instytutowi elementu zwanego z j. ang. „seniority”. Rozmowy były bardzo zaawansowane, ale w efekcie nasz partnerstwo biznesowe pozostało kobiece. Śmiejemy się, że na efekt „seniority” nie musiałyśmy aż tak długo czekać.

EJ: Do współpracy zapraszamy najlepszych ludzi i specjalistów bez względu na płeć, tak więc każdy ma równe szanse. To raczej przypadek, że w naszym zespole pracują w większości kobiety.

jak motywowac pracowników skuteczne partnerstwo biznesowe

8. W ramach Instytutu prowadzicie działalność edukacyjną, rozwojową i doradczą. Jak wykorzystujecie posiadaną wiedzę do rozwijania własnej firmy?

KJ: Decyzje dotyczące rozwoju naszej firmy podejmujemy na podstawie naszej wiedzy, doświadczeń i najlepszych praktyk rynkowych. Trzeba przyznać, że wypróbowujemy różne rozwiązania i jeśli nie do końca spełniają nasze oczekiwania pracujemy nad optymalizacją.

EJ: Dla nas bardzo liczy się elastyczność i szybka reakcja na potrzeby klientów. Znając profil motywacyjny klienta potrafimy bardzo precyzyjnie określić jaka forma współpracy będzie najlepsza. Wszystko
to składa się na odnoszone przez nas sukcesy i fakt, że klienci do nas wracają lub rekomendują innym firmom.

CZYTAJ TAKŻE: 🎯Pełna Immersja: Jak Wywołać Stan FLOW w Zespole?

9. A 5 najważniejszych cech przywódczych kobiet?

EJ: Dziękuję, że zadałaś to pytanie. Zanim na nie odpowiem, powinnyśmy określić co oznacza „przywódcza kobieta” i co z niej takową czyni? Czy wystarczy, że zarządza najbliższą rodziną, jej budżetem, organizuje czas przez 7 dni w tygodniu i na urlopie, motywuje, rozwija i wszystko robi to z uśmiechem na ustach? Czy też musi to być kobieta zarządzająca korporacją, która robi dokładnie to samo, ale ma pod sobą kilkuset pracowników? A może chodzi tylko o to, że szybko i trafnie podejmuje decyzje? A może wszystko po trochę? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, tak jak nie ma jednoznacznej definicji, czym jest „kobieta przywódcza”.

Jeżeli chodzi o typowe cechy / motywatory osób przywódczych, kobiet czy mężczyzn, takich nie ma. Bo tak jak każdy z nas jest inny i każda osoba jest inna, będzie też w inny sposób „przewodzić” swojej organizacji. Jedna będzie robiła to relacyjnie, inna analitycznie lub wizjonersko. Ale jest inny czynnik, który odpowiada za to, na ile odnosi taka osoba sukcesy.  Jest to znajomość siebie samego i życie w zgodzie ze sobą. Oznacza to, że tylko kiedy znamy siebie bardzo dobrze i jesteśmy świadomi swoich mocnych i słabych stron możemy zarządzać sobą i innymi. Wtedy możemy wykorzystywać w pracy mocne strony, a słabe rekompensować. (np. dobierając sobie odpowiednich ludzi i dzieląc się zadaniami zgodnie z
naszymi wrodzonymi predyspozycjami).

Na pewnym szczeblu nie możemy sobie pozwolić na stosowanie metody prób i błędów, bo mamy  jedną szansę na podjęcie decyzji, wybór strategii, kierunek rozwoju. I właśnie fakt, że tak dobrze znamy się z Kasią  jest naszym kluczem do sukcesu. Każda kobieta może odnosić sukcesy, kiedy będzie żyła w zgodzie ze sobą i nie będzie próbowała udawać kogoś innego niż nim jest. Dlatego dla mnie jednym z najgorszych cytatów w tym kontekście jest „stań się lepszą wersją samej siebie”. Czytając to po raz pierwszy chciało mi się krzyczeć „NIE!” Zamiast tego powiedzmy sobie „Zacznij żyć”

10. Co oprócz tego trzeba umieć, posiadać (cechy, kompetencje), aby zarówno prowadzić swoją firmę, ale określić partnerstwo biznesowe mianem sukcesu?

KJ: W przypadku prowadzenia firmy z partnerem biznesowym istotna jest otwartość na innych. Tylko wtedy doceniamy współpracę, wspólne spotkania, dyskusje, decyzje i fakt, że nie jesteśmy zdani w pracy tylko na siebie. Jeśli ponadprzeciętnie cenimy wolność i niezależność
(czyli posiadamy tzw. Syndrom „Zosi-samosi”) wtedy współpraca z partnerem biznesowym może być trudnym zadaniem.

EJ: Podobnie jak w przypadku „kobiet przywódczych” o sukcesie decyduje to, na ile  znamy siebie i partnera i odpowiednio podzielimy się obowiązkami. Z perspektywy czasu i znajomość wielu organizacji i spółek mogę powiedzieć, że nie spotkałam
się z typowymi cechami odpowiedzialnymi za sukces duetów partnerów biznesowych.

11. Myślicie, że Wasza spółka przetrwa wszystko?

EJ: Z pewnością tak – bo w to głęboko wierzymy. Bez względu na to co robimy musimy wierzyć w sukces, bo tylko wtedy może on nastąpić.

12. A czujecie się spełnione zawodowo?

KJ: Absolutnie tak. Robimy dokładnie to, co lubimy, umiemy i to co najważniejsze – chcemy robić. Mamy przekonanie, że Zarządzanie przez indywidualizację – czyli indywidualne podejście do pracownika, to jedyna droga do zbudowania solidnej organizacji, opartej o zaufanie, otwartość i empatię wobec drugiego człowieka. Takiej organizacji, w której ludzie są traktowani podmiotowo i mogą realizować swój potencjał nie pokona żaden kryzys.

EJ: Jak najbardziej, nie tylko zawodowo, ale i prywatnie. Dla nas granica pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym jest bardzo płynna.

Rozmowę prowadziła Magdalena Koźmala.

SPODOBAŁ CI SIĘ
TEN TEKST?
podziel się